• Wpisów: 1084
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 22:50
  • Licznik odwiedzin: 46 253 / 2688 dni
 
kasiek91
 
kasiek91: Dawno nie wstawiałam żadnych zdjęć :) Marudziłam tylko i marudziłam :) No a przecież tak nie może być, jak za parę lat zaglądnę tu i zobaczę jaka to ja nieszczęśliwa byłam to się załamię :D Trzeba przypomnieć o czymś przyjemniejszym ;)

Dobrze chociaż że mam instagrama przypominającego o "normalnym" życiu :D

Bo przecież ostatnie tygodnie to po pierwsze TRAKTOREK!!!! Tata się zlitował gdy zarżnęłam prawie całkowicie ręczną kosiarkę i kupił coś co działa :P
Oczywiście "ulepszyliśmy" ją flagą piracką i śmigam na niej jak pirat drogowy :D

Że też tak niewiele do szczęścia potrzeba. Nagle każdy chce kosić :D
kosiarka.jpg


A że ja jeść lubię (no cóż dodatkowe kilogramy z powietrza się nie brały:D ) to i jedzenie musi być. Tym razem zdecydowanie lepsze dla zdrowia :P

1.jpg


1. Najlepsze lody jakie kiedykolwiek jadłam :P Ot lat niezmiennie kupuję i się zachwycam :) Grejfrutowy smakuje obłędnie, jednocześnie kwaśno i słodko, no niebo w gębie ;)
2. Jajecznica ze szpinakiem.
Cały czas uczę się jeść szpinak i po raz kolejny wychodzi mi danie które z chęcią powtarzam :)
3. Zupa-krem z kalafiora.
Kompletna improwizacja i po raz kolejny na wielki plus :)
4. no i niezdrowy dodatek. Musiałam sprawdzić o co tyle hałasu. Pyyyszne :)

Zakupowo-miszmaszowo jest znacznie skromniej.
2.jpg


1. na początku maja urodziła się córeczka ulubionego kuzyna i gdy tylko zobaczyłam te butki wiedziałam że muszę jej kupić :)
2. Wszystko prócz odżywki z eveline kupiłam za grosze jako "wycofanie produktu z półek". Zdecydowanie podobają mi się takie zakupy ;)
3. Prezent z Norwegii. Szkoda że w Polsce takich nie ma :(
4. Nie wypiłam ani jednego łyka coca-coli, w domu nie mieliśmy ani jednej butelki, ale dobrzy ludzie wokół oddawali nam zakrętki zamiast wyrzucić i dzięki temu młody ma piłkę ;)

3.jpg


1. Książkę o Hannawaldzie musiałam mieć. Nie dość że lubiłam go jako skoczka, to dodatkowo fakt że w pewnym sensie rozumiem co on przechodził sprawił że książkę pochłonęłam w jeden dzień w szpitalu.
2. Truskawka w doniczce to zdecydowanie był dobry pomysł :)
3. W szpitalu mnie zaobrączkowali i przez 3 dni czułam się jak noworodek :D
4. Za to zaraz po powrocie pojechałam do cioci i nie mogło obejść się bez spaceru z moim kochanym.
Szkoda tylko że biedak jest coraz bardziej chory i już niewiele czasu mu zostało :( ;(

No i od razu lepiej się zrobiło bo wstawiłam milion niepotrzebnych i radosnych zdjęć :D

A ja oglądam mecz Kolumbia-WKS i wydzieram się jak głupia przy bramkach :D
Przystojni Ci Kolumbijczycy :P

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @sarfinger: Ja jeszcze uzbierałam na piłkę z pepsi i mamy, ale ta to już taki szajs że głowa boli :/
    No właśnie, rasowy to często niestety krótszy żywot ostatnio :( Ja chciałam sobie kupić doga niemieckiego, ale nie dość że przez swoją wielkość mają serca obciążone i krócej żyją, to jakby mi się jeszcze trafił z jakąś chorobą to bym się zapłakała jakby po 2-3 latach mi zdechł :(
     
  •  
     
    a ja  zbierałam korki i juz piłki nie dostałam :( słodkie butki, zawsze mnie rozczulają takie małe sportowe butki, no biedna psinka,powiem Ci ze to taka 'uroda' rasowych piesków, one mają wyczyszczone geny,jak w rodzinach królewskich, gdzie wżeniali się ciągle w te same rodziny i teraz to wychodzi, coraz więcej rasowych piesków choruje, traktorek zarąbisty poćwiczysz skręcanie w lewo ;)