• Wpisów: 564
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 20:49
  • Licznik odwiedzin: 7 949 / 677 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
kasiek91
 
Poster-de-3-metros-sobre-el-cielo.jpg


„Tres metros sobre el cielo”, czyli „Trzy metry nad niebem” jest filmem o którym dziś chciałam Wam napisać. Siadłam sobie spokojnie przed monitorem, przyłożyłam palce do klawiatury i…nic. Nie potrafiłam skleić nawet jednego sensownego zdania. I nie, nie chodzi o to że film mi się nie podobał. Wręcz przeciwnie, film zawładnął moimi myślami, jednak nie potrafię chyba przelać tego na „papier”. Jednak spróbuję…

„Film opowiada historię dwóch młodych ludzi z zupełnie innych światów. Babi jest spokojną studentką, Hache jest gwałtowny i porywczy. Jednak między nimi narodzi się niekonwencjonalna miłość opatrzona walką większą niż się spodziewali. Historia miłości współczesnych Romeo i Julii na podstawie powieści Federico Moccia.”

Powiedzcie szczerze, co sądziłyście po opisie. Kicz, nuda, przereklamowany temat? Ja osobiście tak pomyślałam. Jednak gdy po raz kolejny trafiłam na ten tytuł, skusiłam się. Wtedy stało się też coś niesamowitego, film mało że mi się spodobał, ja jestem pewna że zapamiętam go na długi czas. Jednak o co takie halo w moim wykonaniu? O sposób przekazu. Co z tego, że historia jakich wiele…on zły, ona dobra, nienawidzą się, a potem kochają. Tu jednak chodzi o coś więcej. Gdy zaczniemy oglądać, wstąpimy do świata Hache, chłopaka zranionego przez los, który pod powierzchowną gwałtownością, nienawiścią, skrywa coś znacznie lepszego. Babi natomiast odnajduje w sobie nowe oblicze, tak różne od wyobrażeń ludzi wokół niej. To też może brzmieć protekcjonalnie, jednak gdy oprawimy to w szybką jazdę na motorze, ciekawą muzykę i niebanalne zakończenie, dostajemy niesamowite dwie godziny o których nie zapomnimy od razu po wyłączeniu komputera. Bo przecież każda historia ma swój koniec, jednak sposób jej przekazu daje nam dwie możliwości: szybko zapomnieć albo pomyśleć chociaż chwilę. Dla mnie w tym filmie wygrała zdecydowanie druga opcja. A jak wy wybierzecie to zależy tylko i wyłącznie od Was i od tego jak zrozumiecie ten film.




Mario-Casas-Tres-Metros-sobre-el-cielo-mario-casas-27717898-879-456.jpg


Tres-Metros-Sobre-El-Cielo-tres-metros-sobre-el-cielo-28265558-600-766.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

kasiek91
 
Poniedziałek wieczór, a ja już jestem zmęczona tygodniem. Niestety źle się czuję i najchętniej zakopałabym się głęboko pod ziemię i na jakiś czas wyłączyła. No ale że tak się nie da, to przynajmniej oddam się czemuś przyjemnemu...Na pierwszy ogień włączyłam sobie "Anioły i Demony" na polsacie, bo jeszcze nie widziałam. Druga rzezc to mała zrzutka zdjęć z moich ostatnich zakupów, tak aby nie zapomnieć że sobie cosik kupiłam i aby się pochwalić, a co :D

Na początek moje uzależnienie - buty. Zwykłe tenisówki, różowiutkie baleriny z kokardą, z których tata się śmieje, żółte koturny i granatowe japonki. Tak, wszystko jest czarne jak planowałam :D Najzwyczajniej nie potrafiłam się oprzeć pokusie tych kolorów ;)
1.JPG


Za to spodenki mają już stonowany kolor więc wszędzie pasują :)
2.JPG


Dalej to już tylko kosmetyki pierwszej potrzeby

3.jpg


i lakier, no dobra...kilka lakierów :)

4.JPG


5.jpg


No, od razu człowiek ma lepszy humor, nieprawdaż? :D

Buziaki,
Kasia :*
  • awatar paaula21: te spodenki sa z Mohito?? caly czas za mna chodza :D
  • awatar kasiek91: @paaula21: Te akurat z h&m :)
  • awatar Lady in Twilight: super zakupy,butki słodkie,spodenki sexy,a ten lakier wibo skórka krokodyla cudo :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

kasiek91
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

kasiek91
 
W ciągu tych 93 dni mojej nieobecności wydarzyło się wiele rzeczy bardziej lub mniej ważnych. Nie będę jednak wracać do tego wszystkiego bo musiałabym pisać przez całą noc a i tak bym nie napisała wszystkiego. Jednak jest jedna rzecz która mnie męczy i tak będzie jeszcze do lipca...

Mój kuzyn się żeni. Świetna sprawa, wiedziałam o tym od dawna i naprawdę się cieszę. Wszystko szło idealnie, tylko że dostałam zaproszenie z osobą towarzyszącą i to nagle stało się problemem. Z różnych przyczyn póki co nie mam kogo zaprosić więc żyłam sobie myślą że sama sobie pójdę i będzie fajnie przecież wokół będzie dużo osób. Się przeliczyłam...Moja rodzina za sprawę nr 1 postawiła sobie wypominanie mi że nie mam faceta, że idę sama, że jak to tak, że X i Y znalazły sobie partnerów a są młodsze ode mnie. Ba ciotka wymusiła zaproszenie swojej niespełna 18letniej córki z partnerem bo sama to się wynudzi dziewczyna. A ja przecież też MUSZĘ kogoś mieć bo przecież NIE MOGĘ iść sama. Świadomie czy nie non stop słyszę jaka to jestem beznadziejna bo sama jestem. Nie powiedzą tego wprost ale między słowami da się to odczuć. A ja najzwyczajnie mam już tego dość. Udaję że mnie to nie odchodzi, ale już nie mam siły. Płaczę sobie w kąciku sama już nie wiem z jakiego powodu. Czuję że to wesele będzie porażką dla mnie i gdyby nie to że to mój ulubiony kuzyn odpuściłabym to sobie...


I nawet nucenie "Nothing else matters" jak mantry nie daje mi ukojenia...

"Trust I seek and I find in you
Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters

Never cared for what they do
Never cared for what they know
But I know."

  • awatar Lady in Twilight: nie ma to jak hatersi we własnej chałupie,niby nic nie powiedzą..a boli najbardziej, Kasia,twardym trza byc,nie miętkim ;) olej ich, tak po prostu,na złość,niech ich żółć zeżre..ojej i tyle, pamiętaj nie żyjesz dla nich tylko dla siebie,nikt Ci nie bedzie mówił,ze masz z kimś iść,albo nie, a jak by co, zaproś żula spod baru,na złość, niech wszystkich obrzyga, w końcu sami chcieli ;) olej ich Kasiulek i już, trzymaj się :*
  • awatar maarudaa: poisenka jest przecudna. Rozumiem, że Cię to męczy, rodzina często w tych sprawach jest bardzo niedelikatna. A może zamiast się załamywać utrzesz im nosa i zaprosisz jakiegoś kolege? Pomyśl, może się uda :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kasiek91
 
Mogłabym napisać że mi strasznie przykro...mogłabym...
Maogłabym napisać że nie chciałam...mogłabym...
mogłabym milion razy napisać przepraszam...mogłabym...

Tylko po co? Żadne słowa nie oddadzą tego wszystkiego co czuję i myślę. Długo zastanawiałam się czy w ogóle wracać, po tym jak zostawiłam pingera bez słowa. Jednak nie potrafiłam już dłużej bez tego wszystkiego. Dziś po 93 dniach nieobecności chciałabym wrócić. Możliwe że nikt tego nie przeczyta, jednak ja wracam chociażby dla samej siebie...

Kocham Was bardzo,
Kasia
  • awatar maarudaa: Pewnie, że przeczyta! Ciągle na Ciebie czekałąm :* A nie wiem, za co niby masz przepraszać. Pinger powinien być dla nas, a nie my dla pingera. Więc nie musisz się z niczego tłumaczyć. Fajnie, że wróciłaś! :*
  • awatar Lady in Twilight: nie uwierzę,póki nie zobaczę :P a w ogóle to focha bym mogła walnąć jak stąd do Brazil :P ale ogladam Odlot i mam za dobry humor, a jak jeszcze raz znikniesz to po dupie dostaniesz >:d
  • awatar Shit Happens: wpis taki smutny, że już myślałam, ze coś się stało,a tu takie dobre nowiny :D! wracaj, oby na zawsze :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

kasiek91
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kasiek91
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kasiek91
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kasiek91
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

kasiek91
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.